zważywszy na fakt, że najczęściej chodzę w kieckach- jednym z układów gwiazd
i wpływu planet na właśnie te stany
- zwracam uwagę głównie na kształtowanie się cen rajtek.
i tutaj mam inne zdanie, niż w przypadku nabywania innych rzeczy.
bo jestem w stanie zapłacić parę złotych więcej za lepszą jakość
– butów, torebki, kiecki itd.,
nie przemawia do mnie ten argument w przypadku rajtek.
a przyznam- że metodą prób i błędów testowałam już różne opcje.
1.kappahl
i różnego rodzaju wielopaki – najczęściej opakowania 3 lub 5 parowe.
jednym plusem jest to, że kupiłam je na wyprzedaży, bo inaczej coś by mnię się zrobiło, gdyby się okazało , że zapłaciłam 30 pln za 5pak jednorazowych rajtek.
fakt, że testowałam zwykłe – jakieś chyba 20 den, co nie zmienia faktu,
że rwały się przy samym dotyku.
dla odmiany- pończochy mają zachwycające.
ceny na wyprzach od 1-5 pln , normalnie od ok. 25-30 pln w górę
2. cubus-
moje pierwsze do nich podejście- i od razu z grubej rury- w sensie rajtek grubych jesienno-zimowych.
jak na razie- nie mam większych zastrzeżeń.
wyprze od 7,50 w górę, ceny normalne od ok. 30 pln
3.reserved
nie wiedzieć czemu- przy moim wzroście nie mieszczę się w ich rozmiarówkę.
w sensie- to co mają- jest dla mnie najczęściej za krótkie…
wyprze: od 9,90, ceny normalne od 19.90
4.terranova
i też grube rajty- ale czekają na razie na chłodniejsze dni
outlet od 2,90 do 14,90, i chyba podobnie sklep
5.auchan
z okazji wymieniania jakiegoś bonu- wybór padł na zwykłe marketowe, ok. 20 den,
bo to akurat lato było.
niezłe, niezłe- ładnie się prezentują, ale jakościowo zostawiają trochę do życzenia.
od 1,99 pln w górę
6.kaufland
- zasugerowałam się radą mojej mamy, i poleciałam po zwykłe marketowe do kauflandu.
niestety w ich przypadku- choć jakość niezła, i cena niezbyt wysoka- trafia się na różne partie pod względem wykonania. niekiedy są świetne, innym razem nie da się tego ubrać- po prostu niekiedy szyte są jakimiś bardzo ostrymi nićmi.
i wtedy nawet noszenie na lewą stronę nie pomaga, szew po prostu jest ostry.
ciekawostka- słownie raz trafiłam na wersję marketową około 40 den, kryjące, za oszałamiającą cenę 0,99pln- i przyznam, że dawno takich porządnych rajtek jak tamte nie miałam.
ceny: od 1,99 pln w górę, za jednym wyjątkiem serii po 0.99
7. carrefour
jak kiedyś komunikacja mi zastrajkowała, i wycofali tramwaj, który mnie woził spod domu do kauflanda- przyszło mi zwizytować carrefour.
i też trafiłam u nich na wielopaki- 3 paki i 5 paki. 5 paki gustowne, ale niestety zawyżona rozmiarówka, albo rozmiarówka na niskie żółte nóżki.
3 paki- występują w kolorze black lub beż, ale nie narzekam. okazały się być wygodne, praktyczne i dość trwałe.
ceny: od 1,50 w górę
8.calzedonia
calzedonii nawet nie próbuję, bo nawet ich ceny outletowe nie są na tyle kuszące.
zresztą obawiam się, że i tak mogą być krótkie- miałam kilka nieudanych podejść do podkolanówek.
outlet od ok.10,90 pln, sklep bodajże od 30
9.gatta
a i owszem, jedynym ich minusem są ceny, ale zdarzają się interesujące propozycje w outlecie.
cena outletowa od 3,99 w górę
10.oraz tesco
swego czasu tesco rzuciło jakimiś bonami rabatowymi na ich kolekcje f&f i nie tylko. i jak zwykłe rajty do 20 den odradzam, to z kolei wszystko od 40 den w górę- jest zaskakująco dobrej jakości, o niezbyt wygórowanych cenach.
ceny - tych od 40-100 den- z tego co pamiętam to kwestia 6-7 złotych za parę, max 15.
* * * i mały update
owszem, jakoś z biedronki nie miałam okazji skorzystać,
widziałam rajty adrian w carrefourze, ale też ich jeszcze nie testowałam.
acha- i kiedyś trafiłam na świetne wyprze rajt w vero modzie- też są niezłej jakości, gorzej z ceną...
za to dla odmiany- najfajniejsze legginsy kupiłam rok temu w h&m- i od tamtej pory takie same się nie pojawiły....
* * *
skąd taki wpis?
no cóż, nagminnie chodzę w kieckach, a na dodatek lubię matematykę.
oraz zdarza mi się czasami myśleć ;-) w tym wypadku- o parę kroków do przodu.
w teorii mogłabym kupić rajtki z wyższej półki- ale mnożąc to przez ilość dni w tygodniu- a przynajmniej 5-6 razy mam kieckę, a potem mnożąc przez ilość tygodni w miesiącu... a te z wyższej półki TEŻ ulegają zużyciu i biodegradacji ;-)
imho- taka zabawa jest zwyczajnie nieopłacalna...
stąd- w pewnym momencie postawiłam na poszukiwanie alternatywnych rozwiązań
* * *
ale ostatnio znowu trafiłam na zły wpływ merkurego,
i zaliczyłam odpływ gotówki na rzecz:
dla mnie nie nudno, ja o darciu rajtuz mogę całymi dniami:)
OdpowiedzUsuń na zawszepolecam jeszcze rajty by Biedronka, 60 den za śmieszną cenę (3,99?), ale pojawiają się tylko rzutami i wykupują je babcie o 7.00 rano i podobno dobre są rajty marki Adrian, też całkiem niedrogie (np. na Alledrogo).
Chcę w tym roku rajty zimowe z ocieplaczem!
Tak, potwierdzam, Biedronkowe rajty ostatnio kupiłam, nie są złe, tylko trochę droższe były, 5zł z czymś.
OdpowiedzUsuń na zawszeJa tam rajstopy przez neta kupuje i nigdy nie mam problemów :) A już hitem dla mnie są podszywane polarem legginsy. No nawet do 600DEN:)
OdpowiedzUsuń na zawszeowszem, nie testowałam kupowanie przez neta.
OdpowiedzUsuń na zawszeale 600 DEN to brzmi dla mnie zbyt ekstremalnie.
ja np. na razie TYLKO wyjęłam z szafy saszki, a na co dzień jeszcze biegam w balerinach...
Bardzo metodyczne zrobiłaś to zestawienie. Nie znalazłam jeszcze rajtowego ideału i pewnie nie znajdę. Masz rację, drogie drą się tak samo, jak tanie, więc po co przepłacać? Niestety do Biedronki mam daleko i nie po drodze (nad czym boleję). Kiecek noszę coraz więcej, rajtów też używam więc częściej. A nie mam ochoty zbankrutować akurat z tego powodu. Z Twojej listy chyba najbliżej mam aż dwa Carrefoury, nie wpadłam szczerze mówiąc jeszcze do tej pory, by tam szukać rajtów, przy najbliższej okazji zanabędę. Dziękuję za podpowiedź!
OdpowiedzUsuń na zawsze@ajko
OdpowiedzUsuń na zawszeotóż to! drogie rajty też się drą- a to bywa bardzo bolesne dla naszych portfeli i zen.
stąd: NAJbardziej zawiodłam się do tej pory na kappahlu.
- sprzedają rajtki w wielopakach, ich cena normalna kształtuje się wówczas w graniach od 5-6 pln za parę w górę (najzwyklejsze 20den).
mając ich kartę klubową skorzystałam kiedyś z wyprzedaży, i zamiast około 40 pln za 5pak zapłaciłam złotych 5.
a średnio- co druga para- rwała się w rękach, przy samej próbie ubrania...
gdybym zapłaciła za nie normalną cenę, to pewnie bym się zdenerwowała ;-)
a tak - w kapphalu wybieram tylko pończochy, i też z uwagi na dystans do marki- najczęściej czekam na wyprze.
w założeniu tekst miał mieć ramkę, wykresik, gwiazdki, punktację, oraz punktację generalną i migający tekst :D
ale zabrakło mi już czasu na takie zabawy :D
Przydałby się jeszcze diagram kołowy :D
OdpowiedzUsuń na zawszeja się zachwycam biedronkowymi rajtami=) też często śmigam w kiecach i te oto właśnie wydają mi się najbardziej trwałe, do tego miłe w dotyku i kryjące (60den) za to nie mogę się przełamać, aby nosić przepiękne, grube rajty od Mamy, bo zawsze mi ich szkoda, najszybciej się niszczą=(
OdpowiedzUsuń na zawsze