kilka dni temu trafiłam na zdjęcie tej oto bluzy:
i opanował mnie taki misiakowy wspomnień czar.
jak wiadomo: misie rządzą, rocks and rulez!
i są na dobrą sprawę obecne w świecie cały rok
pod postacią bluz i koszulek wszelakich:
akcesoria:
w kuchni:
a ja jakiś czas temu stłukłam pracowy kubek do kawy w grochy,
i pijam kawę właśnie w kubku z newtonem. (misiem z serii newton's law).
i jak wiadomo 3 zasada dynamiki newtona głosi:
oddziaływania ciał są zawsze wzajemne.
siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).
to powszechnie wiadomo, że niestety pewnych rzeczy się nie da cofnąć.
i z mojej słabości do misiów została mi tylko pandowa czapka >>>
oraz pandowy brelok do moleskina od pannylemoniady.
i tylko czasami robiąc sobie dzień dziecka robię też misiowe naleśniki
* * *
misiowa patelnia: FLO
No! ja juz myślałam, że pandowa zawieszka Ci się nie spodobała:) Misie sobie kupimy, czekamy na promocje - zaprawdę powiadam to ja, fizyczny matoł - lemonka:P
OdpowiedzUsuń na zawszemniam taki misiowy naleśniczek i pokazawieszkę:)
OdpowiedzUsuń na zawszez misiowych to ja uwielbiam wyłącznie naleśniki
OdpowiedzUsuń na zawszeostatnio widziałam w Oshyo, czy jak to sie pisze;), bluzę z misiem - przesłodka była i też czekam aż ją przecenią ;)
OdpowiedzUsuń na zawsze